piątek, 1 listopada 2013

Strój dnia // Ripped jeans

Ubrania z duszą? Jest coś takiego?
Dziwnie to brzmi i zdecydowanie lepiej pasuje tutaj określenie, ubrania z historią, ewentualnie ubrania z przeszłością :P (trochę mroczny ma to wydźwięk, ale na upartego pasuje - a przynajmniej bardziej niż świadomość, że w moich ciuchach gnieździ się jakiś niematerialny byt, tudzież mówiąc wprost - duch... yyy....?).
Historii spodni, które widzicie na zdjęciach nie znam. Nikt nie zna. Nikt nawet nie wie jak znalazły się w szafie mojego młodszego brata. Nieważne. Istotne, że tam były, a ja mogłam je przywłaszczyć i nikogo ten fakt nie poruszył.
Zapiszczałam, podskoczyłam z radości i przystąpiłam do działania. Za wiele to one w przeszłości nie przeszły (wnoszę po doskonałym stanie, w jakim je zastałam), więc postanowiłam zgotować im drastyczną przyszłość. Dosłownie! Złapałam za nożyczki, cięłam, szarpałam, wyciągałam nitki. Znęcałam się nad nimi dopóki nie uzyskałam efektu, który chociaż po części mnie zadowolił. Palce trochę ucierpiały, ale warto było poświęcić je dla sprawy. Teraz te spodnie mają już swoją historię i kto wie... może nawet część mojej duszy...? ;)

Pozostając w klimacie tego wpisu - miłego Halloween! :)

fot. Mic

ramoneska - mango, t-shirt - sh, spodnie - wrangler (pochodzenie nieznane), szpilki - sh

7 komentarzy:

  1. Świetnie spodnie też takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. naprawdę super, uważam, że Twój blog jest zbyt mało "rozreklamowany"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo miło czytać takie komentarze :)

      Usuń